Odwiedza nas 5 gości oraz 0 użytkowników.

 


Rozważania tajemnic różańcowych

Część radosna

 

1. Archanioł Gabriel zwiastuje Maryi, że zostanie matką Jezusa Chrystusa.

Oto chwila najbardziej wstrząsająca w życiu ludzkości! Do skromnej Dziewczyny przychodzi Boski Posłaniec, aby Jej powiedzieć, że zostanie Matką Boga.


Maryja pojmuje zaszczyt, jaki Ją spotkał, ale zdaje sobie także sprawę z tego, że za ten zaszczyt będzie musiała boleśnie zapłacić. Mimo to bez wahania mówi: Niech się stanie, jak powiedziałeś. Przyjmuje i szczęście, i radość, i ból - bo wie, że tego chce Bóg, a Ona pragnie tylko jednego: spełnienia posłusznie Jego woli.

Całe nasze życie składa się z łaskawych darów Bożych i z bólów, które nas dotykają. Aby dar Boży mógł być przyjęty przez naszą słabą naturę - ta natura musi cierpieć. Ogień w naczyniu przepala ścianki naczynia.

Bóg mówi do nas codziennie: Chcę, abyś to lub tamto zrobił. To lub tamto zniósł. Tego lub tamtego się wyrzekł. To cię będzie bolało, ale Ja do tej sprawy potrzebuję ciebie.

Co Mu odpowiadamy? Czy ?tak? - jak Maryja?

Módlmy się, abyśmy nie zamykali oczu i uszu na wezwanie Jezusa, byśmy nie byli jak ów bogaty i pełen cnót młody człowiek z Ewangelii, który odmówił Jezusowi. Módlmy się, aby Maryja nauczyła nas zrozumieć skierowane do nas wezwanie i pokazała nam, jak mamy iść za Chrystusem; módlmy się o to, abyśmy nie uważali, że zrobiliśmy wszystko, gdy nie przekraczamy przykazań Bożych, a jednocześnie nie czynimy dzieł miłości i miłosierdzia.

Módlmy się za nas samych, abyśmy pozostali wierni otrzymywanym łaskom.

 


 

2. Maryja nawiedza św. Elżbietę - matkę Jana Chrzciciela.

Maryja śpieszy do Elżbiety, która także oczekuje dziecka. Wie, że stara kobieta, na którą spadło nieoczekiwanie błogosławieństwo, jest jednocześnie ucieszona i skrępowana. Złym, co na nią przyszło, będzie się chciała ukryć. I Maryja pragnie jej pomóc przeżyć w ciszy dostojny czas oczekiwania.

Ile razy ludzie wokoło nas przeżywają spadające na nich doświadczenia, będące i bolesną próbą, i wielką, choć ukrytą w cierpieniu, niedostrzegalną łaskę. Ludzie chorujący, tracący bliskich, niesłusznie oskarżani. Nie wystarczy współczuć im z dala. Może trzeba, abyśmy stanęli przy nich. Co dla nich robimy? Czym im służymy?

Módlmy się, abyśmy nie zawiedli człowieka, który oczekuje naszej bliskości. Abyśmy umieli mu dawać nie tylko łatwo, z pełnego, ale i wtedy, gdy nasz dar wymaga wysiłku. poświęcenia czasu.

 


 

3. Jezus Chrystus rodzi się w Betlejem.

Jezus rodzi się w opuszczeniu, odepchnięty od ludzi. Jeszcze nie okazał, kim jest, a już Go nie chcą.

Ileż dzieci rodzi się jako niechciane. Ile z nich, odepchniętych, umiera duchem i ciałem. A przecież każde dziecko jest obrazem Nowonarodzonego.

Czy umiemy Go zobaczyć w każdym dziecku?

Módlmy się za dzieci, wszystkie dzieci - białe i kolorowe, zdradzane przez własnych rodziców, odpychane. demoralizowane, sprzedawane. Módlmy się, aby pozostały dziećmi. Aby ocaliły świat swoją czystością. Prośmy Maryję, aby opiekowała się dziećmi naszymi i obcymi, aby nas nauczyła, co mamy dla nich czynić.

 

4. Józef i Maryja ofiarowują Jezusa w świątyni.

Maryja nie potrzebowała oczyszczenia, Jezus nie potrzebował poświęcenia i wykupienia. Nakazy religijne Starego Testamentu wobec Nich utraciły swój sens. A jednak Maryja poddaje Oboje przepisom Prawa. Pozostaje uległa i pokorna. Ona, którą Bóg wywyższył nad ludzkość, nie wywyższa się sama.

Nie lubimy stać w kolejkach, w tłumie czekających. Chcemy być pierwsi, uprzywilejowani. Przy każdej okazji szukamy ułatwień, uprawnień, które nas stawiają przed innymi.

Módlmy się o pokorę. Świat jej potrzebuje. Wiara bez pokory staje się faryzeizmem. Ufność bez pokory staje się pycha. Miłość bez pokory zamienia się w egoizm. Prośmy Maryję, aby nas uczyniła pokornymi.

 

5. Józef i Maryja odnajdują dwunastoletniego Jezusa w świątyni.

Dwunastoletni Jezus zaginął w czasie pielgrzymki do Jerozolimy. Maryja i Józef stracili Go z oczu i w ciągu trzech dni, pełni przerażenia, szukali Go. W końcu znaleźli Jezusa rozmawiającego z uczonymi doktorami.

My także tracimy z oczu nasze dzieci, naszych bliskich. Opuszczają nas, a my pozostajemy pełni lęku o nich.

Módlmy się za nich. Módlmy się gorąco i nieustępliwie. Powierzmy Maryi nasz niepokój o nich. Ona wie, czym jest rozpacz, gdy się sądzi, że straciło się jedyne dziecko. Bóg może sprawić, że nasz lęk okaże się niepotrzebny. Bo On nie przestaje się opiekować zagubionymi.

Módlmy się, aby ci, którzy od nas odeszli, pozostali w ręku Boga.

 

Część światła

 

1. Chrzest Jezusa Chrystusa w Jordanie.

?Tyś jest moim Synem!? - obwieszcza głos Ojca nad brzegiem Jordanu. To słowo jest skierowane do Jednorodzonego Syna, współistotnego Ojcu, ale staje się zamysłem i powołaniem dotyczącym każdego człowieka. Jakże bym pragnął, by dotarto ono nie tylko do ochrzczonych, którzy nigdy w dostatecznym stopniu nie zdołają podziękować Panu za otrzymany dar, ale także - jako wezwanie do nadziei - do wszystkich szczerze poszukujących sensu swego istnienia! Jakże innego smaku nabiera życie, gdy człowiek przyzwala, by odnalazła go Boża miłość! Prośmy Najświętszą Dziewicę, byśmy byli zawsze gotowi na przyjęcie tej miłości.

 

2. Cud przemienienia wody w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.

Maryja, Matka Jezusa, skłoniła Go do dokonania cudownej przemiany wody w wino. To właśnie Najświętsza Panna wstawia się zawsze za nami. Tak było też na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia, kiedy to Jej Niepokalane Serce stało się niezawodnym schronieniem dla wielu Jej dzieci. Do nas Matka Chrystusa zwraca się z tym samym wezwaniem, jakie skierowała do sług podczas wesela w Kanie Galilejskiej: ?Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie?. Najświętsza Panna pragnie jak gdyby zachęcić nas, byśmy nie lękali się ograniczeń i niepowodzeń. Niech to wezwanie Maryi uzdolni nas do całkowitego zawierzenia Jezusowi.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia.

?Nawracajcie się!? - tak rozpoczyna Jezus swoje przepowiadanie. Oto chrześcijański sens nawrócenia się na Ewangelię: jego istotą jest metanoia, radykalna przemiana sposobu myślenia, która każe odrzucić egoizm i wejść na drogę wierności, prawdzie i miłości Bożej. Dopóki trwa grzech, człowiek czuje się więźniem swoich słabości i wrogiem swoich bliźnich. Dzięki Bożej miłości zakwita w jego sercu pokój, który pozwala mu otworzyć się na braterskie więzi z innymi. Prośmy Maryję, która jest Matką Odkupiciela, ale należała też do grona Jego uczniów, by usposobiła nasze serca do prawdziwego nawrócenia. Maryjo, Ucieczko grzesznych, módl się za nami.

4. Przemienienie na górze Tabor.

Przemienienie Pańskie jest wzorem wszelkiej przemiany, przemiany w dobru, przemiany ku dobru. Matka Chrystusowa, związana ściśle z tajemnicą przemienienia Pańskiego, współpracuje na rzecz tej przemiany. Sobór Watykański II, przedstawiając nam Maryję jako Matkę Kościoła, uwydatnia w sposób szczególny, że jest Ona dlatego Kościoła wzorem przemiany w Chrystusie, przemieniania wszystkiego w Chrystusie.

5.Ustanowienie sakramentu Eucharystii.

Kościół żyje Eucharystią. Dzięki nieprzerwanej posłudze Apostołów i ich następców, biorącej początek z Wieczernika, słowa i czyny Chrystusa odnawiają się przez całe dzieje Kościoła, aby rozdzielać Chleb Życia ludziom wszystkich pokoleń: ?To jest Ciało moje za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę! Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę!? Witaj, Ciało prawdziwe, z Panny Maryi zrodzone, któreś prawdziwie cierpiało i ofiarowało się za ludzi na krzyżu. O słodki Jezu! O dobry Jezu! O Jezu, Synu Maryi! Amen.

 

Część bolesna

 

l. Jezus Chrystus modli się przed męką w Ogrójcu.

Jezus wie, że nadchodzi męka i śmierć. Oczekując na nie, doznaje lęku, przygnębienia i bólu. Nasza ludzka wyobraźnia sprawia, że cierpimy, zanim jeszcze przyszło prawdziwe cierpienie.

Są sprawy, o których wiemy, że nas boleśnie dotkną. Przewidując ból - cierpimy. Ale już przewidując go, obwiniamy o niego ludzi.

Nasza uraza do nich jakże często rodzi się z imaginacji. Jeżeli pozwolimy jej działać. wyobrazimy sobie zło większe niż to, które oni mogliby nam zadać. Oceniając człowieka na podstawie naszego wyobrażenia o nim, wyhodujemy w sobie nienawiść.

Jezus w Ogrójcu już z góry wybaczył tym, którzy mieli Go zdradzić i umęczyć. Musimy zwyciężyć w sobie gniew do ludzi, których posądzamy o to, że pragną nas skrzywdzić. Choćby nasza ufność nie miała zostać usprawiedliwiona - musimy im z góry wybaczyć.

Módlmy się, aby Maryja nauczyła nas, jak zwalczać w sobie ?niepokój przewidywań?.

 

2. Jezus Chrystus przyjmuje kaźnię biczowania.

Jezus jest biczowany. Była to straszna kaźń, której okrucieństwo uświadomiły nam dopiero badania nad Całunem Turyńskim. Ludzie tamtych czasów wiedzieli, czym jest biczowanie, i Maryja zdawała sobie sprawę z tego, co cierpi Jej Syn.

Ludzie cierpią dotknięci chorobami, znosząc zabiegi czasami jeszcze boleśniejsze niż sama choroba. Świat jest pełen bólu i nikt nie jest i nie będzie od niego wolny. Oddajmy ten ból Bogu. Powstrzymajmy się od skarg i narzekań. Nie pozwólmy sobie pytać: Dlaczego to na mnie przyszło? Módlmy się, aby Maryja pomogła nam ustrzec się od buntu w chwili bólu. Módlmy się, aby wyprosiła dla nas odwagę i siłę.

 

3. Jezus Chrystus przyjmuje koronę cierniową.

Żołnierze znęcają się nad Jezusem nawet po biczowaniu. Ubrali Go w czerwony łachman, szydząc z Jego królewskich roszczeń, wetknęli trzcinę w związane dłonie, a na głowę założyli - niby królewska koronę - cierniowy wieniec. Długie kolce wbiły się głęboko. Jezus aż do chwili śmierci nie będzie mógł oprzeć głowy.

Są zaszczyty i honory, które przecież łącza się z bólem. Czyż nie taką koroną cierniową jest dziś tiara papieska? Ile bólu kryje się nieraz pod infuła biskupią! Ile niewidzialnych koron cierniowych zostało wciśniętych na głowy ludzi, o których mówi się, że są ?wybrańcami losu?, którym się zazdrości honorów i uznania !

Módlmy się za tych, którzy noszą niewidzialne korony cierniowe. Módlmy się przede wszystkim za Ojca Świętego. Powierzmy Maryi tego, który podległy ludzkim bólom i słabościom, dźwiga zwierzchnictwo Jezusowego Kościoła.

 

4. Jezus Chrystus niesie krzyż.

Jezus niesie krzyż. Wyczerpane torturami ciało osłabło. Pod ciężarem belki Jezus pada. Jest bity, kopany. Droga na Golgotę wydłuża się. Jakby tam miały się skończyć ból i męka!

W szpitalach leżą chorzy, rozpięci na łóżkach jak na krzyżach, z drenami, z szynami, z rurkami w gardłach. Ich ból trwa. Czasami muszą czekać długo na obsłużenie. Tak bardzo pragną, aby nad nimi pochyliła się kochana twarz, aby ich dotknęły kochane dłonie. A Jakże często wiedza, że ich czekanie prowadzi do bolesnej operacji, która jeszcze nie wiadomo, co przyniesie.

Czasami możemy coś dla nich zrobić. Zawsze możemy im ofiarować modlitwę. Módlmy się, aby Maryja była przy chorych w godzinach bólu.

 

5. Jezus umiera na krzyżu.

Jezus został przybity do krzyża i kona na nim. Tłum wrogów i gapiów ma dla Umierającego tylko słowa nienawiści i drwiny. U stóp krzyża znalazła się jedynie garstka wiernych i bliskich.

Jezus umiera na krzyżu teraz i ciągle. Umiera razem z cierpiącymi, prześladowanymi. torturowanymi, głodnymi. Nadal Jest otoczony wrogami i obojętnymi - jak my. A przecież umiera za każdego i dla każdego z nas. Módlmy się, abyśmy o tym pamiętali. Aby każdy nasz czyn, każde słowo, każda myśl rodziły się z wiedzy o tej trwającej męce. Nie możemy sobie mówić, że nic złego nie czynimy, gdy żyjemy zapomniawszy o krzyżu. Krzyż stoi wśród nas i nasze życie musi się na nim oprzeć. Módlmy się, abyśmy nigdy nie stali się wobec krzyża obojętni. Módlmy się, abyśmy byli pod krzyżem z Maryja i aby Ona objęła nas swoją matczyną opieką.

 

Część chwalebna

 

1. Jezus Chrystus zmartwychwstaje trzeciego dnia.

Jezus zmartwychwstał i, jak należy sądzić, przede wszystkim ukazał się swojej Matce. Należała się Jej ta radość, ponieważ ofiarowała się i współcierpiała razem z Synem w czasie Jego Męki.

Jezus zmartwychwstał dla każdego z nas, by ujawnić, że kara, jaką musiała ponosić ludzkość, dobiegła końca i niebo stoi znowu przed człowiekiem otworem. Nie zobaczyliśmy Jezusa, jak ci, którzy mieli szczęście Go oglądać ludzkimi oczami, a Jednak każdemu z nas zdarza się doświadczać łaski nagłego pocieszenia w chwili szczególnie ciężkiej; takiej właśnie łaski, jaką było dla otoczenia Jezusa zobaczenie Go zmartwychwstałego.

Módlmy się, aby Maryja zechciała nam wyprosić łaskę takiej pociechy. Pojmujemy, że taka łaska nie może być częsta, rozumiemy jednak, ze Maryja lepiej niż my sami wie, czego nam potrzeba. Ona wie, że musimy poznać bezmiar naszej słabości, a wtedy dopiero z dna upadku docenimy wielkość radości i potrafimy się ta radością podzielić z drugimi. Módlmy się, abyśmy się nauczyli dawać radość jak chleb.

 

2. Jezus Chrystus wstępuje do nieba.

Jezus zmartwychwstały odchodzi do nieba. Po krótkim okresie czasu, kiedy to umacniał w Uczniach zasady swej nauki, opuszcza ich. Jednakże nie zostawia ich samotnymi. Pozostawia im swoją Matkę.

Jezus odszedł i nie możemy Go ujrzeć w ludzkiej postaci. Powiedział: ?Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli?. Nasza wiara ma większą wartość, gdy nie podtrzymuje Jej świadectwo zmysłów.

Są zjawiska, wydarzenia, słowa, które mo­gą wstrząsnąć naszą wiarą. Nie powinniśmy czuć się zbyt bezpieczni. Nawet święci nie byli wolni od pokusy niewiary. Zwłaszcza łatwo załamuje wiarę krzywda i niesprawiedliwość przychodząca z rąk chrześcijan.

Módlmy się do Maryi, aby strzegła nas od pokus przeciwko wierze. Módlmy się, aby nas strzegła od czynów i słów, które by w innych mogły podważyć wiarę. Módlmy się o wiarę młodych.

 

3. Duch Święty zstępuje na apostołów zgromadzonych w wieczerniku.

Maryja towarzyszy Apostołom w oczekiwaniu na nadejście Ducha Świętego. Płomienny Ptak spada na Nią tak samo, jak na Uczniów - spada nie po raz pierwszy: wszak Maryja od lat żyła pod Jego tchnieniem. Ale to, co się stało w Wieczerniku, było początkiem nowej Sprawy, w której kręgu Maryja miała zająć niezwykłą pozycję.

Duch święty jest zawsze nad nami, niby kołujący nad głowami ptak. Spadnie na nas jednak tylko wtedy, gdy staniemy się poddani Jego wezwaniom. Aby tę gotowość obudzić, Maryja czuwała wraz z Apostołami. Aby tę gotowość obudzić w sobie - musimy trwać przy Maryi. Musimy być Jej posłuszni we wszystkim. Módlmy się, aby nauczyła nas uniżać rozum, otwierać serce, umacniać wolę.

 

4. Matka Boża zostaje wzięta do nieba.

Maryja, Jak sądzimy, nim została wzięta do nieba, zaznała zwykłej ludzkiej śmierci. Kościół nie wypowiada się w tej sprawie, ale wydaje się, że Niepokalana, która - mimo otrzymania tylu niezwykłych łask - żyła i niewątpliwie pragnęła żyć życiem zwykłego człowieka, nie chciała także być uchroniona od lęków i bólów śmierci. Chciała we wszystkim dzielić nasz los.

I my umrzemy także pewnego dnia. Może nagle, a może po długiej, bolesnej chorobie. Przyjdą na nas lęki i pokusy. Zaznamy samotności agonii.

Módlmy się o to, aby Maryja była przy nas w godzinie naszej śmierci. Myślmy zawczasu o tej chwili i prośmy Ją o wsparcie. Za grobem - Ona czeka na nas. Prośmy Ją, by nas wtedy dobyła z toni naszych grzechów i przyjęła pod płaszcz swego miłosierdzia.

 

5. Matka Boża zostaje ukoronowana na królową nieba i ziemi.

Maryja została przez Syna z duszą i ciałem zabrana do nieba i tam ukoronowana na Królową ziemi. To Ją jeszcze bardziej zbliżyło do nas.

Maryja jest wśród nas. Jest w miejscach wsławionych Jej cudami: na Jasnej Górze, w Kodniu, w Wysokim Kole, w Ludźmierzu, w Gietrzwałdzie, w Piekarach, na Wiktorówkach - i w setkach innych miejsc. Ale jest także zawsze i wszędzie obok nas. Nie musimy nawet wołać do Niej o ratunek. Ona sama na ratunek spieszy.

Módlmy się, aby Jej nie zrażała nasza obojętność, nasze rozproszenie, nasza skłonność do ulegania namiętnościom. Módlmy się, aby mimo naszej niegodności nauczyła nas służyć. Dziękujmy Jej, gdy w spadającym na nas bolesnym doświadczeniu dostrzeżemy Jej wezwanie.

Matko Boża, Matko Kościoła, Matko Ludzkości, Królowo Polski, Orędowniczko Grzeszników, módl się za nami!

W naszej parafii

PARAFIAKORZKIEW.pl - Witamy w portalu par.: NARODZENIA św. JANA CHRZCICIELA

Portal parafialny Parafii pw. Narodzenia sw. Jana Chrzciciela w Korzkwi.
  • PARAFIA NARODZENIA ŚW. JANA CHRZCICIELA W KORZKWI OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE 6 maj 2012 1. Msze św. w niedziele godz. 8.00, 9.30, 11.00, 12.30 i...

  • PARAFIA RZYMSKO-KATOLICKA w Korzkwi pod wezwaniem: Narodzenia świętego Jana Chrzciciela   Adres: Korzkiew 3, 32-088 Przybysławice, tel. (12) 419 42 28, Numer rachunku:  90...